Wjazd na bramkę #1

Post thumbnail

Wjazd na bramkę – to nowy format publicystyczny, który co jakiś czas będzie lądował na łamach pescs.pl. Poruszane będą w nim różne tematy związane z marką Pro Evolution Soccer. Autorem felietonów będzie właściciel pescs.pl, pomysłodawca i organizator rozgrywek PES Championship Series – Marcin Kwieciński.

***

Z racji, że jest to pierwszy artykuł z serii Wjazd na bramkę, powinienem na początku ładnie przedstawić się, ale ze względu na formę tego wpisu, dowiecie się więcej informacji o mnie w dalszej jego części. Artykuł stanowi odpowiedź na publiczne i bezpodstawne zarzut przedstawiony przez pana Dawida Nowaka (aka Pentoza) jakoby rozgrywki PES Championship Series i działania firmy Techland były realizowane „na odwal się”. Szykujcie popcorn, przyda się.

Wczoraj popołudniu, na łamach fanowskiego profilu Polska Scena Pro Evolution Soccer odbył się stream, w którym pan Nowak zarzucił mnie oraz firmie Techland, że nasze coroczne działania skierowane do polskiej społeczności PES realizowane są „na odwal się”.  Czy padła jakaś argumentacja? Oczywiście, że nie. A czemu nie padła? Być może dlatego, że pan Nowak nie ma pojęcia o społeczności PES w Polsce i rozgrywkach, które niedługo wystartują z piątym sezonem. Pan Nowak nigdy nie był na żadnym turnieju rankingowym, nie brał nawet udziału w żadnym turnieju online, ale teza postawiona – rozgrywki PESCS.pl organizowane są „na odwal się”. Jest akcja, jest zatem reakcja.

W tym momencie, panie Nowak, pokaże panu kto tutaj odwala robotę na „odwal się”. I to na pewno nie jestem ja.

  • To JA poświęciłem możliwość rywalizacji o miejsce na Mistrzostwach Polski po to, aby gracze mieli wreszcie rozgrywki, w których jest sens rywalizować.

  • To JA przywróciłem Mistrzostwa Polski w formacie offline, gdzie ich zwycięzca później leciał na finały do Berlina i Mediolanu.

  • To JA zorganizowałem najlepszy sezon w ostatnim 10-leciu polskiej sceny PES robiąc w jednym sezonie ponad 140 turniejów online i 8 rund kwalifikacyjnych w 8 różnych województwach + dokładając do tego 6 turniejów rankingowych (w 10 miesięcy 14 turniejów offline, przebij to), do których łącznie dopłaciłem ponad 3000 zł z prywatnych pieniędzy.

  • To JA sprawiłem, że na turnieje, w których brało udział 20 graczy, rozrosły się do limitu  ok. 70 zawodników/zawody, a same zapisy zamykane są po trzech dniach.

  • To JA przywróciłem rywalizacje indywidualną, która motywuje graczy do udziału w rozgrywkach.

  • To JA stworzyłem rywalizacje drużynową, która kończy się finałem na Mistrzostwach Polski. Wprowadzenie klanowych rozgrywek przyczyniło się do utworzenia klanów takich jak Mistrzowie Pada, Adrenaline.pl eSport Team, czy Wataha.

  • To JA wprowadziłem możliwość oglądania poszczególnych turniejów na platformie Twitch.tv.

To tylko część, bo wymieniać mógłbym dalej, ile przez ostatnie lata zawdzięcza mi społeczność. Ale nie, pan Nowak nie ruszył tyłka z Warszawy i postawił jednoznaczną diagnozę – moje działania są realizowane „na odwal się”. Wydawało mi się, że akurat Ty jesteś osobą, która ma poukładane w głowie i zanim coś powie, to najpierw pomyśli trzy razy, jak nie jest pewna, to sprawdzi u źródła. Jednak musiałeś mnie rozczarować. W sumie to już kolejny raz, więc mogłem się spodziewać. Chwalisz się lokalnym turniejem w Warszawie, na którym de facto nie było tak kolorowo, jak Ci się wydaje, a ja takich lokalnych turniejów mam w swoich dorobku kilkadziesiąt, w tym te które gracze mają w pamięci do dziś (np. kultowa druga edycja Rock Fabryka Cup, gdzie było prawie 120 osób z Trójmiasta, Podlasia, Śląska, Małopolski i innych rejonów). Kilku osobom pomagałem w organizacji (np. Madek i turniej w Kluczborku, Kuźma w Białymstoku, czy Arboosowi w Krakowie) i jak będę miał czas, to będę nadal pomagać. Jeżeli chcesz zobaczyć, jak organizowane są turnieje na możliwym najwyższym poziomie, to np. przyjedź do Częstochowy.

Niestety, ale zawsze trafią się takie osoby jak Ty, które w żaden sposób nie potrafią docenić wkładu jaki robi się na rzecz społeczności. Tym bardziej, że Pro Evolution Soccer jest ciężką marką do promocji i tak na prawdę żadna duża firma powiązana z esportem nie jest zainteresowana, aby w to wejść na naszym podwórku. Jedyna szansa na nawiązanie kontaktu, to imprezy ogólnopolskie o charakterze o esportowym (jak. np Lets Play, gdzie od ponad trzech lat są organizowane tam turnieje w PES. Zgadnij kto się do tego przyczynił w raz z Danielem Kanafą).

I jeszcze mieszanie w to wszystko firmy Techland, dzięki której zaistniałeś komentując turniej na PGA (przy okazji, nie za darmo). Sporo jeszcze musisz nauczyć się w jaki sposób należy pielęgnować relacje z tak dużymi markami. Nawet jeśli nie dostaje się później żadnych zleceń, to wcale nie oznacza, że takowe zlecania nigdy już nie pojawią się. Spaliłeś most, na którym cały czas stałeś.

Pozujesz na zbawce sceny, a tak naprawdę stajesz się jej skazą, który dumnie dołączył do wąskiego grona hipohyndryków, dla których cokolwiek by  się nie zrobiło, to i tak będzie zawsze źle. Owszem, krytyka zawsze jest potrzebna, ale merytoryczna, uargumentowana w przekonujący sposób z wykorzystaniem kultury językowej. Nie jestem osobą nieomylną. Było wiele sytuacji, w których podjęte były złe decyzje, których wcale się nie wypieram.  Ale analizując wszystko jako całokształt i twierdząc, że jest to realizowane „na odwal się”, to skrajna niedorzeczność połączona z brakiem szacunku do tego co zrobiłem w przeszłości oraz tego co będę robił w przyszłości.

Jeżeli tak ma wyglądać konkurencja PES Championship Series, to słabszego przeciwnika nie mogliśmy trafić. Liczyłem na zdrową rywalizacje, a wyszło typowo po polskiemu. Czyny, a nie słowa definiują kim jesteś, panie Nowak.

Marcin Kwieciński